Masz sprawę w sądzie o poprzednią podwyżkę, jeszcze nie zapadł ostateczny wyrok i dostajesz nową podwyżkę?
To właśnie dzieje się teraz we Wrocławiu. Ale, to również jest już wielokrotne doświadczenie mieszkańców krakowskich TBSów.
Po pierwsze, najważniejsze: NIE LEKCEWAŻ TEJ NOWEJ PODWYŻKI!
ONA CIĘ DOTYCZY!
Masz do podjęcia DECYZJĘ. Czy się na nią zgadzasz – czy nie. Czy chcesz ją podważyć sądownie – czy akceptujesz.
Jeśli w ciągu 2 miesięcy nie złożysz pozwu – jest bardzo możliwe, że zarówno TBS, jak i jakiś sędzia w przyszłości – uznają, że zgodziłeś się na taki wymiar czynszu.
Żyliśmy przekonaniem, że czas w sądzie to czas swoistej ochrony przed kolejnymi obciążeniami – aż do chwili ostatecznego prawomocnego wyroku.
Wygrasz – pozostajesz aż do następnej legalnej podwyżki na dawnej stawce.
Przegrasz – zwracasz różnicę, której nie płaciłeś w trakcie procesu. To wiedzieliśmy.
Ale TBSy wykuły nową ścieżkę postępowania, wprowadziły nowy prawny zamęt…
Co znajdziemy w ustawie o ochronie praw lokatorów na ten temat:
...............................................
W ciągu 2 miesięcy od dnia wypowiedzenia (…) lokator może:
(…) zakwestionować podwyżkę (…) wnosząc do sądu pozew
(…) lokator jest obowiązany uiszczać czynsz albo inne opłaty za używanie lokalu w dotychczasowej wysokości do dnia uprawomocnienia się orzeczenia sądu kończącego postępowanie w sprawie, z zastrzeżeniem (…):
W przypadku uznania przez sąd podwyżki wysokości czynszu albo innych opłat za używanie lokalu za zasadną, choćby w innej wysokości niż wynikająca z wypowiedzenia, obowiązkiem lokatora jest zapłata kwoty odpowiadającej różnicy między podwyższonym a dotychczasowym czynszem albo innymi opłatami za używanie lokalu, za okres od upływu terminu wypowiedzenia.
W przypadku: (…) gdy lokator nie skorzysta z prawa przysługującego mu na podstawie ust. 5, wówczas od upływu terminu wypowiedzenia jest obowiązany uiszczać czynsz albo inne opłaty za używanie lokalu w wysokości wynikającej z wypowiedzenia.
…………………………………..
Ustawodawca tworzący przepisy mające chronić lokatorów, nie przewidział, że mieszkańcy będą zmagać się z dużo silniejszym przeciwnikiem - spółkami handlowymi TBS, rozsianymi po całym kraju, współpracującymi ze sobą. Mającymi na zawołanie i za nasze pieniądze prawników, samorządowców i izbę gospodarczą plus brać deweloperską.
TBSy postanowiły sprawdzić, co się stanie gdy wyłamią się z ducha ustawy broniącej pozycji słabszego – najemcy – i zrobią te kolejne podwyżki w trakcie drogi sądowej o poprzednią podwyżkę. I tak zrobili.
Sądy w Krakowie nie zareagowały tak, jakbyśmy my mieszkańcy oczekiwali. I tam już trzecia i czwarta podwyżka spada na mieszkańców w czasie walki sądowej o pierwszą zaskarżoną podwyżkę. Mieszkańcy sami składają pozwy kwestionujące kolejne podwyżki.
Dlaczego sami? Jak pytałyśmy - to mówią, że trudno im znaleźć prawnika, który chciałby podjąć się kolejnych ich spraw. Wrocławianie mają oferty prawników. Doceńmy nasze szczęście.
Zauważcie, że gdyby TBS szanował regułę „brak podwyżek do czasu wyroku” – to nie przysłałby ludziom będącym w procesie wypowiedzeń stawki czynszu! A przysłał
Krąży jednak taka mityczna opowieść: „skoro jestem w sądzie – to mnie podwyżka nie dotyczy”.
TBS bardzo chce byście tak myśleli. Takie stara się wytworzyć – nie wprost – wrażenie.
A doszły nas słuchy, że pewien prawnik, który złożył również swoją ofertę reprezentacji – w indywidualnych rozmowach zniechęca do złożenia sprawy podwyżki do sądu (!!!).
OSTROŻNIE! Licho nie śpi a wyraźnie działa.
Termin 2 miesięcy – na zakwestionowanie podwyżki - jest terminem nie do przywrócenia!
Szanse na to, że w przyszłości odwrócicie 18,40, którego teraz nie zasądzicie – wydają się niewielkie – w opinii kilku innych prawników. Też tych, którzy prowadzili sprawy w innych miastach i ich klienci zderzyli się z opcją podwyżek w trakcie procesu. Ci prawnicy doradzali klientom z ostrożności zakładanie pozwów o kolejne podwyżki.
My obie Obywatelki z fundacji jesteśmy w trakcie procesów w sprawie pierwszej podwyżki. I obie decydujemy się zaskarżyć 18,40 zł/m2 z 2026 roku.
Zauważcie, że TBS Wrocław zwraca się z komunikacją do osób będących jeszcze w procesach – bo wie, że to waleczna grupa. Ale spółka nie pisze wprost, co zamierza. Piszą ogólniki a nie to, jak postąpią z osobami w trakcie procesów. Poniżej fragment webinara
