Ułatwienia dostępu

 

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

 

SIM Małopolska - jeszcze nie mieszkańcy, a już z problemami!

SIM Małopolska - jeszcze nie mieszkańcy, a już z problemami!

Oto mieszkańcy SIM Małopolska.
Albo raczej przyszli mieszkańcy. Choć pewności nie ma. Na pewno już partycypanci. Jeszcze nie zamieszkali w swoich mieszkaniach, ale już wpłacili ogromne pieniądze (partycypacje). Jeszcze nie wiedzą, kto będzie ich sąsiadem w klatce, ale już musieli się zjednoczyć do wspólnej walki. To była tylko kwestia czasu, aż problemy znane z TBS-ów rozkwitną także w niezwykle przysponsorowanych przez nas, obywateli, i politycznie obsadzonych SIM-ach. Mieliśmy już przedsmak w SIM Opolskie z naszym ulubionym prezesem Bogdanem Wyczałkowskim, sponsorem wszystkiego tylko nie mieszkań, kolekcjonerem drogich samochodów z kasy spółki. Analizowaliśmy umowy w SIM Zagłębie, które wabiło opcją dojścia do własności, tylko zapomniało wpisać cokolwiek na ten temat w umowy. (I na pewno nie tylko oni).
 
 
 
SIMy to po prostu TBSy, które powstały w ostatnich latach i już im zabroniono użyć nazwy TBS. Skompromitowała się, nieprawdaż? 
SIMy często tworzy po kilka i więcej sąsiednich gmin a udziałowcem nierzadko jest dodatkowo stworzony państwowy twór czyli Krajowy Zasób Nieruchomości. W efekcie rady nadzorcze są liczne. Co wcale nie przekłada się na jakość nadzoru. (Nadzór w TBS/SIM)
Ale TBSy i SIMy są biegłe w tworzeniu wrażeń. Co się dzieje w SIM Małopolska? Trzy budowy – jeden wykonawca, milionowe roszczenia.
Firma ReMar, odpowiedzialna za inwestycje w Wieliczce, Miechowie i Starym Sączu, twierdzi, że SIM bezpodstawnie zerwał umowy i domaga się ponad 27 mln zł odszkodowania. W Miechowie budynek stoi, ale mieszkańcy wciąż nie dostali kluczy. W Wieliczce budowa praktycznie nie ruszyła i już wiadomo, że w terminie się nie wyrobi. W Starym Sączu prace idą wolniej niż planowano. ReMar mówi o złej dokumentacji technicznej, rozbieżnych badaniach gruntu, konieczności droższego posadowienia budynków. SIM odpiera te zarzuty – podkreślając, że projekty były sprawdzone i zatwierdzone przez ekspertów. W Wieliczce pojawił się problem nieczynnego osuwiska. Tak, tak, postanowili postawić blok na terenie zagrożonym osuwiskiem. Do bloków na bagnach już trochę się przyzwyczailiśmy, a tu osuwisko... Mieszkańcy donoszą, że nadzór budowlany wstrzymał budowę. W trakcie przygotowań wykonawca inwestycji zlecił dodatkowe ekspertyzy i okazało się, że teren wymaga kosztownego zabezpieczenia.
 
 "Spółka cały czas wysyłała do mieszkańców maile, że inwestycja w żadnym wypadku nie jest zagrożona. A w tym czasie już mieli decyzję i dobrze wiedzieli jak wygląda sprawa" - mówi jedna z mieszkanek. Przed laty z budowy w tym miejscu szpitala zrezygnował Uniwersytet Jagielloński, bo utwardzenie gruntu było za drogie. Wykonawca zarzuca więc spółce, że na terenie nie da się budować, a urzędnicy mogli doprowadzić do katastrofy budowlanej. SIM ma jednak inne zdanie. W Starym Sączu mieszkańcy, którzy już wpłacili pieniądze i czekają na swoje mieszkania, apelują o porozumienie między SIM a wykonawcą. „Nie chcemy być zakładnikami sporu. Chcemy tylko zamieszkać w mieszkaniach, za które zapłaciliśmy.” Na zorganizowanym spotkaniu z władzami spółki mieszkańcy pytali prezesa SIM, ile ma u siebie pokoi, bo przecież im kończą się umowy najmu, tam gdzie obecnie mieszkają. Czy ich przyjmie do siebie?
 
Prezes Krajowy Zasób Nieruchomości Łukasz Bałajewicz w mediach powiedział, że trudno uwierzyć, by tylko inwestycje jednego wykonawcy miały „problemy z dokumentacją”, skoro inne idą normalnie. Jednak mieszkańcy sprawdzają i donoszą, że nie tylko z tym wykonawcą spółka miała różne przeboje. Znamy to: zamiast stabilności i bezpieczeństwa – niepewność, spory i brak odpowiedzialności. Mieszkańcy Małopolski, którzy zaufali państwowemu szyldowi budownictwa społecznego -> już dziś muszą walczyć o swoje prawa, choć jeszcze nie zdążyli się wprowadzić. Firma Remar również zaprosiła mieszkańców SIM na spotkanie by pokazać rozbieżności w dokumentacji utrudniające dalsze prowadzenie inwestycji. Remar twierdzi, że wielokrotnie zwracał się do inwestora z prośbą o korekty projektów oraz o przekazanie niezbędnej dokumentacji i według nich, SIM nie odpowiada na listy, e-maile ani oficjalne wezwania.
 
Spór sądowy między spółką SIM a wykonawcą wisi w powietrzu. W spółce kasa na wynagrodzenia zarządu i licznej rady nadzorczej płynie co miesiąc a kto poniesie całe ryzyko? Tak, w tym promowanym codziennymi relacjami o sukcesie budownictwie "społecznym" - ryzyko ponoszą jedynie mieszkańcy. Świetnie urządzony system! 30 lat i tylko psuje się bardziej.
fot: z zasobów www.starosadeckie.info

Kup kawę dla ObywatelTBS

Lubisz naszą działaność? Cenisz bieżące informacje na social mediach i stronie #ObywatelTBS?
Chciałbyśmy napić się kawki z każdym z Was razem i osobno. Porozmawiać o problemach i rozwiać wątpliwości. Wiemy jednak, że to niemożliwe.
Jeśli jednak lubicie to, co robimy to zawsze możecie zostawić nam kawkę tutaj ☕

 

Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

 

kontakt@obywateltbs.pl
Obywatel TBS to platforma od mieszkańców dla mieszkańców Towarzystwa Budownictwa Społecznego we Wrocławiu. U nas dowiesz się wszystkiego, co mieszkaniec wiedzieć powinien.
KRS   0001088706
NIP   8943230752
REGON   527952445