Sąd Dyscyplinarny Okręgowej Izby Radców Prawnych we Wrocławiu dziś zebrał się by procedować sprawę radcy prawnego Marcina Zatorskiego, obwinionego o 14 zarzutów, dotyczących postępowania niezgodnego z etyką i naruszenia obowiązków zawodowych.
Wszystkie wątki, opisane przez Rzecznika Dyscyplinarnego we Wniosku o Ukaranie, dotyczą sprawy cywilnej o podwyżkę z 2022 roku, gdzie po jednej stronie sporu są mieszkańcy TBS, których mec. Zatorski reprezentuje bądź reprezentował a po drugiej - spółka TBS Wrocław.
Wszystkie wątki, opisane przez Rzecznika Dyscyplinarnego we Wniosku o Ukaranie, dotyczą sprawy cywilnej o podwyżkę z 2022 roku, gdzie po jednej stronie sporu są mieszkańcy TBS, których mec. Zatorski reprezentuje bądź reprezentował a po drugiej - spółka TBS Wrocław.
Sama sprawa dyscyplinarna rozpoczęła się mniej więcej rok temu. Dzisiaj odbyło się drugie podejście do otwarcia procesu Sądu Dyscyplinarnego.
Pierwsze podejście, kilka miesięcy temu storpedował r.pr. Marcin Zatorski złożeniem wniosków formalnych – m.in. o wyłączenie całego 3-osobowego składu sędziowskiego.
Dziś stało się jasne, że ten wniosek został odrzucony i sąd proceduje w pierwotnym składzie.
Dzisiejsza rozprawa, po zanotowaniu obecnych na sali, również zaczęła się od wniosku formalnego od obwinionego mec. Zatorskiego. Tym razem, jak usłyszałyśmy, obwiniony zawnioskował o wyłączenie Rzecznika Dyscyplinarnego.![🫣]()
I znów sąd – po namyśle - odroczył postępowanie z powodu wniosku niemożliwego do przeprocesowania przez sąd.
„I tak będziemy się bawić”
- skomentowałyśmy, my pokrzywdzone, szykując się do wyjścia z sali rozpraw.
Na co p. Marcin Zatorski odpowiedział:
„Ja się świetnie bawię”.
Sprawa nie została wytoczona przez nas, Obywatelki i nie spodziewałyśmy się jej. Choć rozważałyśmy własną skargę, jednak wstrzymywałyśmy się nie chcąc stworzyć jakiegokolwiek ryzyka dla pozostałych mieszkańców TBS Wrocław, których mec. Zatorski jeszcze reprezentuje. Myślałyśmy więc o czasie „po procesie”.
Jednak, na skutek złożenia skargi przez r.pr. Arkadiusza Skrobicha (pełnomocnik TBS Wrocław) zostałyśmy wezwane przez Rzecznika Dyscyplinarnego do złożenia zeznań, pierwotnie jako świadek. Część poruszonych w skardze zarzutów dotyczyła nas – Magdaleny i Małgorzaty, koleżanki w niedoli wyrzuconej jako i my z reprezentacji (ślemy pozdrowienia!) oraz podejścia p. Zatorskiego do społeczności klientów, których reprezentuje w tej sprawie.
Po złożeniu zeznań otrzymałyśmy od Rzecznika status pokrzywdzonych w postępowaniu.
My, mieszkańcy TBSów, jesteśmy społecznością narażoną na nadużycia podwójnie.
Z jednej strony utknęliśmy w systemie stworzonym przez państwo, które nas zawiodło i ograbiło z naszych praw. I jesteśmy zmuszeni ścierać się w nierównej walce z silniejszymi podmiotami i niedoskonałym prawem wydatkując siły, czas, pieniądze.
A to tworzy sytuacje szczególnego ryzyka nadużyć ze strony tych, którzy obiecują nam wsparcie. Potrzebujemy sojuszników i profesjonalnych pomocników, ale nasze słabości (choćby niewiedza prawna, choćby wielka nadzieja na zmianę) ---> mogą być wykorzystane przeciwko nam.
Potrzebujemy rzetelnych i przyzwoitych prawników, takich z kompasem moralnym.
I dlatego, gdy możemy być obecne na sprawie dyscyplinarnej wobec prawnika, który zawiódł w pewnych sprawach – to chcemy tam być. I uczyć się dalej. Żeby tych pięt achillesowych móc w przyszłości unikać i zwiększyć swoje zasoby wiedzy.
Nie tylko we Wrocławiu społeczności mieszkańców TBSów miewały kłopoty z prawnikami. Ścieżka dyscyplinarna to jedna z dróg walki o naszą godność i nasze prawa.
Jesteśmy więc w różnych miastach bogatsi o doświadczenia. Nie zamierzamy rezygnować z narzędzi prawnych, profesjonalnej pomocy prawnej. Zachowajmy jednak uważność:
- żądajmy spisanej umowy,
- studźmy nadzieję, gdy ktoś obiecuje nam złote góry i pewne wygrane,
- nie płaćmy gotówką,
- oceniajmy zaangażowanie i komunikację,
- ale i umiejętność zachowania klasy – bo przecież i ona ma znaczenie.
Jeśli popełniliśmy błąd w wyborze prawnika – trudno. Otrzepmy się z rozczarowania, głowa do góry i dalej idźmy po swoje.
Zmiana prawnika jest możliwa i może przynieść dobre efekty.
Więc dziś po tej ekspresowo zakończonej, w sumie nierozpoczętej rozprawie zrobiłyśmy sobie zdjęcie w Izbie Radców Prawnych we Wrocławiu. Jeszcze tu wrócimy. I damy Wam znać, jak ostatecznie ocenił to skład sędziowski.
Tymczasem we Wrocławiu trwa akcja „Podwyżka 2.0”!!!
My już wiemy! na własnym garbie przećwiczyłyśmy, której kancelarii prawnej możemy zaufać.
Wrocławscy sąsiedzi - podejmijcie swoją decyzję rozważnie.
Zegar tyka!
Na profilu Rada Mieszkańców TBS Wrocław wszystko, co trzeba wiedzieć by zaskarżyć obecną podwyżkę! Przewińcie posty z ostatnich tygodni.
Pierwsze podejście, kilka miesięcy temu storpedował r.pr. Marcin Zatorski złożeniem wniosków formalnych – m.in. o wyłączenie całego 3-osobowego składu sędziowskiego.
Dziś stało się jasne, że ten wniosek został odrzucony i sąd proceduje w pierwotnym składzie.
Dzisiejsza rozprawa, po zanotowaniu obecnych na sali, również zaczęła się od wniosku formalnego od obwinionego mec. Zatorskiego. Tym razem, jak usłyszałyśmy, obwiniony zawnioskował o wyłączenie Rzecznika Dyscyplinarnego.
I znów sąd – po namyśle - odroczył postępowanie z powodu wniosku niemożliwego do przeprocesowania przez sąd.
„I tak będziemy się bawić”
- skomentowałyśmy, my pokrzywdzone, szykując się do wyjścia z sali rozpraw.
Na co p. Marcin Zatorski odpowiedział:
„Ja się świetnie bawię”.
Sprawa nie została wytoczona przez nas, Obywatelki i nie spodziewałyśmy się jej. Choć rozważałyśmy własną skargę, jednak wstrzymywałyśmy się nie chcąc stworzyć jakiegokolwiek ryzyka dla pozostałych mieszkańców TBS Wrocław, których mec. Zatorski jeszcze reprezentuje. Myślałyśmy więc o czasie „po procesie”.
Jednak, na skutek złożenia skargi przez r.pr. Arkadiusza Skrobicha (pełnomocnik TBS Wrocław) zostałyśmy wezwane przez Rzecznika Dyscyplinarnego do złożenia zeznań, pierwotnie jako świadek. Część poruszonych w skardze zarzutów dotyczyła nas – Magdaleny i Małgorzaty, koleżanki w niedoli wyrzuconej jako i my z reprezentacji (ślemy pozdrowienia!) oraz podejścia p. Zatorskiego do społeczności klientów, których reprezentuje w tej sprawie.
Po złożeniu zeznań otrzymałyśmy od Rzecznika status pokrzywdzonych w postępowaniu.
My, mieszkańcy TBSów, jesteśmy społecznością narażoną na nadużycia podwójnie.
Z jednej strony utknęliśmy w systemie stworzonym przez państwo, które nas zawiodło i ograbiło z naszych praw. I jesteśmy zmuszeni ścierać się w nierównej walce z silniejszymi podmiotami i niedoskonałym prawem wydatkując siły, czas, pieniądze.
A to tworzy sytuacje szczególnego ryzyka nadużyć ze strony tych, którzy obiecują nam wsparcie. Potrzebujemy sojuszników i profesjonalnych pomocników, ale nasze słabości (choćby niewiedza prawna, choćby wielka nadzieja na zmianę) ---> mogą być wykorzystane przeciwko nam.
Potrzebujemy rzetelnych i przyzwoitych prawników, takich z kompasem moralnym.
I dlatego, gdy możemy być obecne na sprawie dyscyplinarnej wobec prawnika, który zawiódł w pewnych sprawach – to chcemy tam być. I uczyć się dalej. Żeby tych pięt achillesowych móc w przyszłości unikać i zwiększyć swoje zasoby wiedzy.
Nie tylko we Wrocławiu społeczności mieszkańców TBSów miewały kłopoty z prawnikami. Ścieżka dyscyplinarna to jedna z dróg walki o naszą godność i nasze prawa.
Jesteśmy więc w różnych miastach bogatsi o doświadczenia. Nie zamierzamy rezygnować z narzędzi prawnych, profesjonalnej pomocy prawnej. Zachowajmy jednak uważność:
- żądajmy spisanej umowy,
- studźmy nadzieję, gdy ktoś obiecuje nam złote góry i pewne wygrane,
- nie płaćmy gotówką,
- oceniajmy zaangażowanie i komunikację,
- ale i umiejętność zachowania klasy – bo przecież i ona ma znaczenie.
Jeśli popełniliśmy błąd w wyborze prawnika – trudno. Otrzepmy się z rozczarowania, głowa do góry i dalej idźmy po swoje.
Zmiana prawnika jest możliwa i może przynieść dobre efekty.
Więc dziś po tej ekspresowo zakończonej, w sumie nierozpoczętej rozprawie zrobiłyśmy sobie zdjęcie w Izbie Radców Prawnych we Wrocławiu. Jeszcze tu wrócimy. I damy Wam znać, jak ostatecznie ocenił to skład sędziowski.
Tymczasem we Wrocławiu trwa akcja „Podwyżka 2.0”!!!
My już wiemy! na własnym garbie przećwiczyłyśmy, której kancelarii prawnej możemy zaufać.
Wrocławscy sąsiedzi - podejmijcie swoją decyzję rozważnie.
Zegar tyka!
Na profilu Rada Mieszkańców TBS Wrocław wszystko, co trzeba wiedzieć by zaskarżyć obecną podwyżkę! Przewińcie posty z ostatnich tygodni.
