MAMY TO!!! Umowa kredytowa TBS Rybnik Towarzystwo Budownictwa Społecznego w naszych rękach!! Walka o jawność przynosi efekty.
Po naszej interwencji umowa kredytowa TBS z BGK - Bank Gospodarstwa Krajowego dotarła do nas „w try miga”.
Co prawda po drodze zaliczyłyśmy małe zamieszanie – spółka próbowała wydłużyć termin, wysyłając pismo tradycyjnym listem zamiast e-mailem (mimo że jasno wskazałyśmy kanał kontaktu), a awizo do nas nie dotarło – stąd jasna decyzja o wniesieniu przez nas SKARGI do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. Spółka otrzymała skargę otwierając rano w poniedziałek komputer. W południe umowa kredytowa była już u nas.
Po naszej interwencji umowa kredytowa TBS z BGK - Bank Gospodarstwa Krajowego dotarła do nas „w try miga”.
Co prawda po drodze zaliczyłyśmy małe zamieszanie – spółka próbowała wydłużyć termin, wysyłając pismo tradycyjnym listem zamiast e-mailem (mimo że jasno wskazałyśmy kanał kontaktu), a awizo do nas nie dotarło – stąd jasna decyzja o wniesieniu przez nas SKARGI do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. Spółka otrzymała skargę otwierając rano w poniedziałek komputer. W południe umowa kredytowa była już u nas.
W związku ze spełnieniem naszego wniosku – jeszcze tego samego dnia wycofałyśmy skargę z WSA.
Mała rada dla spółek TBS/SIM na przyszłość: sądy administracyjne są tu surowe – wysyłka inną drogą niż wskazana we wniosku to wciąż BEZCZYNNOŚĆ!!! Przekazałyśmy więc TBSowi w Rybniku sygnatury wyroków, które dokładnie to potwierdzają. Wiedzy nigdy dosyć. Ale, najważniejszy jest EFEKT i to, co w umowie kredytowej jest – i czego w niej nie ma.
Mała rada dla spółek TBS/SIM na przyszłość: sądy administracyjne są tu surowe – wysyłka inną drogą niż wskazana we wniosku to wciąż BEZCZYNNOŚĆ!!! Przekazałyśmy więc TBSowi w Rybniku sygnatury wyroków, które dokładnie to potwierdzają. Wiedzy nigdy dosyć. Ale, najważniejszy jest EFEKT i to, co w umowie kredytowej jest – i czego w niej nie ma.
Pamiętacie, co TBS Rybnik pisał nam w listopadzie o podwyżkach? Pewnie tylko mieszkańcy Rybnika pamiętają, ale że to ciekawy case to przypomnimy wszystkim. Twierdziły, że:
1. Wysokość czynszu ustalono według warunków BGK.
2. Są „zobligowani” do aktualizacji czynszu po każdej zmianie wskaźnika Wojewody!
3. Stawka MUSI wynosić 5% wartości odtworzeniowej, bo tak rzekomo chce bank!
4.. To nie władze spółki ustalają podwyżki tylko wskaźnik Wojewody
Brzmiało to tak, jakby Zarząd TBS miał związane ręce przez „zły bank”, który każe łupić mieszkańców do maksymalnego limitu. I CO MÓWI UMOWA?? Że to BUJDA!!! Miałyśmy dobrą intuicję. W umowie kredytowej NIE MA zapisu, który zmuszałby TBS do stosowania stawki 5% „z automatu”
Co więcej – w samej umowie o Wojewodzie nie ma ani słowa!
Co naprawdę mówi umowa?
- Umowa kredytowa jasno wskazuje, że to Kredytobiorca (czyli władze spółki TBS) jest odpowiedzialny za ustalanie stawek czynszu.
- Bank chce spłaty, a nie zdzierstwa: BGK wymaga jedynie, aby czynsz pokrywał koszty eksploatacji, remontów i obsługę długu.
- 5% to sufit, a nie podłoga! Umowa odsyła do limitów ustawowych, które mówią, że czynsz nie może przekraczać 5% wartości odtworzeniowej. „Nie może przekraczać” nie oznacza „musi wynosić”!
- W umowie kredytowej natomiast nie ma nigdzie zapisów o maksymalnie możliwym czynszu.
- Jest zapis o tym, że by otrzymać ostatnią transzę kredytu /październik 2024r./ władze spółki muszą przedstawić uchwałę o ustawieniu czynszu na poziomie nie niższym niż 21,68 zł/m².
A ile płacicie drodzy Rybniczanie? Podwyżki do maksymalnego poziomu to suwerenna decyzja Zarządu TBS Rybnik, a nie „przymus kredytowy”.
Zwalanie winy na BGK i wskaźniki Wojewody to tylko wymówka, która właśnie pękła jak bańka mydlana. To nie koniec ciekawostek – pakiet wczoraj otrzymany skrywa dla nas mieszkańców TBS/SIM jeszcze jeden „prezent”
o którym napiszemy w kolejnym poście. Bądźcie czujni!
Nie potrzebujecie nas by sprawdzać swoje spółki gminne tak, jak my teraz. Każda i każdy z Was ma prawo napisać maila o dostęp do informacji publicznej, jaka Was interesuje. Spółki gminne i gminno-państwowe TBS i SIM muszą odpowiedzieć w ciągu 14 dni. Mogą odmówić – ale też uzasadnić to a Wy możecie to zaskarżyć do WSA. To wszystko nie jest skomplikowane. A Sieć Obywatelska - Watchdog Polska pomaga rewelacyjnie. Tutaj znajdziecie ich poradnię:
https://porady.siecobywatelska.pl/
Przemoc karmi się tajemnicą. Również przemoc ekonomiczna rośnie, dzięki tajemnicy. Wydobywajmy z szaf TBSów, to co mamy prawo wiedzieć. Jest na to ustawa o dostępie do informacji publicznej. A skoro mamy taki oręż, to czemu nie skorzystać?
1. Wysokość czynszu ustalono według warunków BGK.
2. Są „zobligowani” do aktualizacji czynszu po każdej zmianie wskaźnika Wojewody!
3. Stawka MUSI wynosić 5% wartości odtworzeniowej, bo tak rzekomo chce bank!
4.. To nie władze spółki ustalają podwyżki tylko wskaźnik Wojewody
Brzmiało to tak, jakby Zarząd TBS miał związane ręce przez „zły bank”, który każe łupić mieszkańców do maksymalnego limitu. I CO MÓWI UMOWA?? Że to BUJDA!!! Miałyśmy dobrą intuicję. W umowie kredytowej NIE MA zapisu, który zmuszałby TBS do stosowania stawki 5% „z automatu”
Co naprawdę mówi umowa?
- Umowa kredytowa jasno wskazuje, że to Kredytobiorca (czyli władze spółki TBS) jest odpowiedzialny za ustalanie stawek czynszu.
- Bank chce spłaty, a nie zdzierstwa: BGK wymaga jedynie, aby czynsz pokrywał koszty eksploatacji, remontów i obsługę długu.
- 5% to sufit, a nie podłoga! Umowa odsyła do limitów ustawowych, które mówią, że czynsz nie może przekraczać 5% wartości odtworzeniowej. „Nie może przekraczać” nie oznacza „musi wynosić”!
- W umowie kredytowej natomiast nie ma nigdzie zapisów o maksymalnie możliwym czynszu.
- Jest zapis o tym, że by otrzymać ostatnią transzę kredytu /październik 2024r./ władze spółki muszą przedstawić uchwałę o ustawieniu czynszu na poziomie nie niższym niż 21,68 zł/m².
A ile płacicie drodzy Rybniczanie? Podwyżki do maksymalnego poziomu to suwerenna decyzja Zarządu TBS Rybnik, a nie „przymus kredytowy”.
Zwalanie winy na BGK i wskaźniki Wojewody to tylko wymówka, która właśnie pękła jak bańka mydlana. To nie koniec ciekawostek – pakiet wczoraj otrzymany skrywa dla nas mieszkańców TBS/SIM jeszcze jeden „prezent”
o którym napiszemy w kolejnym poście. Bądźcie czujni!
Nie potrzebujecie nas by sprawdzać swoje spółki gminne tak, jak my teraz. Każda i każdy z Was ma prawo napisać maila o dostęp do informacji publicznej, jaka Was interesuje. Spółki gminne i gminno-państwowe TBS i SIM muszą odpowiedzieć w ciągu 14 dni. Mogą odmówić – ale też uzasadnić to a Wy możecie to zaskarżyć do WSA. To wszystko nie jest skomplikowane. A Sieć Obywatelska - Watchdog Polska pomaga rewelacyjnie. Tutaj znajdziecie ich poradnię:
https://porady.siecobywatelska.pl/
Przemoc karmi się tajemnicą. Również przemoc ekonomiczna rośnie, dzięki tajemnicy. Wydobywajmy z szaf TBSów, to co mamy prawo wiedzieć. Jest na to ustawa o dostępie do informacji publicznej. A skoro mamy taki oręż, to czemu nie skorzystać?
